Witaj na forum
nieznajomy
  • REGULAMIN
  • OGŁOSZENIA
  • DO ADMINISTRACJI
  • REZERWACJE
  • ZAMÓWIENIA
  • NIEOBECNOŚCI
  • ZARAZ WRACAM
  • KTO ZAGRA?
  • ZAJĘTE WIZERUNKI
  • MIEJSCA PRACY
  • DZIELNICE MIESZKALNE
  • SPIS LOKACJI
  • POSZUKIWANIA
  • RODZINY FABULARNE
  • POZIOMY MISTRZA GRY
  • WĄTEK KRYMINALNY
  • pogoda


    Smithers, BC, Canada
    newsy
  • Witamy w Deep Lakes ♥
  • Nowy numer Deep Lakes News już dostępny!
    Przypominamy o możliwości wysłania gorących ploteczek na konto DL NEWS w wiadomości prywatnej!
  • Poszukiwani moderatorzy - więcej informacji w ogłoszeniu


  • Poprzedni temat «» Następny temat




    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-07-15, 11:11


    Picziz ostatnie na co miała ochotę to wizyta u nowego chłopaka jej matki. Ale ponieważ nie miała jeszcze pełni władzy nad sobą i była tylko córką, no to nie pozostawało nic innego, jak przyjsć na to całe poznawcze party. Ubrała się nawet skromnie, bo w jakąś tam białą kiecuszkę, włosy takie w loki rozrzuciła po ramionach i nie przesadziła z mejkapem. Chciała, żeby nowy chłopak mamy się już jej oświadczył i zabrał matkę daleko od niej. Dlatego, będzie grać dziś normalną córkę z normalnej rodzinki.
    Nie miała jednak pojęcia, że oprócz niej na obiedzie będzie jeszcze jedna osoba - Charlotte Hastings. Na sam jej widok w autobusie którym obie jechały w stronę Ottawy nic nie powiedziała - udawala, że nie zna tej lamuski ze swojej szkoły. Z airpodsami w uszach siedziała odwrócona od niej ostentacyjnie, w pewnym momencie na prawdę już o niej zapomniała. Miała przecież teraz w głowie wielką smutę, bowiem dopiero co Ernest powiedział, że nie chce dać jej tego, co ona od niego chce wziąć - a ona chciała, żeby mógł ją lubić tylko tak samo mocno jak ona jego lubi. Nawet w pewnym momencie trochę sobie pochlipała, ale oczywiście nikomu sie do tego nie przyzna.
    Wysiadając z autobusu oczywiście zobaczyła podstawiony po nią samochód i przytargała do niego swoją walizkę, ale kied okazało się, że czekają jeszcze na "drugą panienkę", to już coś jej się przestało pdoobać. Modli się, żeby to nie była tylko jakaś patusiara, żeby nie była brzydka i gruba... no i weszła Charlotte. Może nie była żadnym z powyższych, ale nie była też jej przyjaciółką Lolą, Izabelą albo Fallon? Ucieszyła się w duchu, że przed chwilą sprawdzała, czy widać, że ryczała - i nie było, więc tylko się grzecznie uśmiechneła na widok Charlotty i kolejną drogę mało co mówiła.
    Dopiero podczas obiadu zorientowała się, że chyba nie tylko jej nie podoba się to, że została zmuszona do tego, żeby spędzać czas z rodziną. Kiedy więc rodzice wygonili dzieci na górę do ich pokojów, Peach szybko się zabrała i wchodzi do pokoju w którym... są dwa łóżka?
    - Nie no to jest jakiś żart, czy my mamy tu spać jak na jakimś komunistycznym obozie razem? - wyraziła niezadowolenie, wcale nie przechodząc od drzwi, tylko uparcie w nich stojąć.
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-07-15, 18:44


    12.


    W życiu Charlotte działo się ostatnio sporo rzeczy i niestety bardzo niewiele z nich można było zaliczyć do tych pozytywnych. Poznawanie nowej wybranki serca ojca na pewno nie było tym, czego teraz potrzebowała. Generalnie nie była to pierwsza kobieta, z którą pan Hastings spotykał się po rozwodzie, ale tendencja była słaba, bo każda kolejna partnerka była tylko gorsza. Ostatnia miała na przykład troje rozwrzeszczanych bachorów, które okropnie irytowały Lottie.
    No ale zawsze może być gorzej, bo gdy wsiadła do pociągu, autobusu czy czym tam musiały dojechać na miejsce i zobaczyła Peach, szybko połączyła wątki. Ojciec wspominał jej przez telefon, że kobieta, którą ma poznać, nie jest jej tak całkiem obca – no i teraz wszystko składało się w jedną całość. Mimo to nie odezwała się do blondynki przez całą drogę, bo i tak nie miała ochoty z nią rozmawiać. A pewnie dzisiaj będzie musiała.
    W drodze zajęła się głównie czytaniem książki, choć mimowolnie jej wzrok padał czasem na Peach. Przecież nie tak dawno się kumplowały, nie? Zaobserwowała więc, że Paddington płakała, jednak zdawała sobie sprawę z tego, że jest ostatnią osobą, jakiej chciałaby się zwierzyć.
    Udało im się. nie rozmawiać również w samochodzie, a przy obiedzie tylko grzecznościowo. Lottie starała się być miła dla nowej macochy, ale wkradały jej się pewnie jakieś drobne złośliwości, wszak Charlotte taka już była.
    Prawdziwy dramat rozegrał się jednak dopiero wtedy, gdy okazało się, że dziewczyny muszą dzielić razem pokój. Była pewna, że to marna próba pojednania ich, bo jednak trudno było jej uwierzyć, że w takim wielkim domu nie można było rozlokować ich w dwóch różnych pokojach.
    Dobra, wyluzuj, nieodzywanie się do siebie nieźle nam wychodzi – położyła rękę na jej plecach i pchnęła ją lekko do środka. – No chyba że chcesz powiedzieć, dlaczego płakałaś przez pół drogi.
    Rozejrzała się po jasnym, niebrzydkim pokoju i odwróciła się w stronę Peach.
    Które łóżko wolisz? Wiem, że powiesz, że obojętnie, ale jak któreś zajmę, to się zaraz obrazisz, więc oszczędźmy sobie tego i mów od razu.
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-07-15, 19:47


    Tak, jeszcze niedawno były imprezowymi koleżankami, ale nagle Hastingsowej wyrósł kij w dupie i uznała, że Peach nie jest warta inwestowania , w sensie w przyjaźń i ją olała. Kiedy więc postanowiła zagadać do niej tak bezpośrednio o powód płaczu, Peach aż się na nią oburzona spojrzała bokiem. Jak ona śmie takie tematy poruszać?
    - W momencie w którym uznałaś, że jesteś odemnie lepsza, to straciłaś prawo do zadawnia mi takich pytań Charlotte Hastings - odpowiedziała ze złością i rzeczywiście uznała, że wybierze pierwsza łoże. Wybrała to bliżej okna, pozostawiając Charlottcie to bliżej drzwi. - Poza tym, nie myśl, że teraz jak zostaniemy siostrami to tak łatwo ci wybaczę to jak mnie wystawiłaś tydzień przed najgorszym dniem w moim życiu - zmierzyła Charlotte spojrzeniem, siedząc już na swoim łóżku. Och tak, najgorszy dzień, czyli keidy została pośmiewiskiem całej szkoły, bo przez jej białe spodnie było widać dwie kropelki krwi okresowej. Fallon jej wtedy pomogła i zasłaniala jej tyłek książkami, ale Peach się najadła wstydu i płakała w łazience przez dwie lekcje.
    Obrażona oderwała spojrzenie od Lotty i przegląda się w lusterku daleko w łazience do której miały wejście od jej strony łóżka.
    - Poza tym, co cię to interesuje dlaczego płakałam? Bo wcale tego nie robiłam, ale jakbym robiła to co cię to interesuje niby?? - chce wiedzieć, bo tak troszeczkę jest ciekawa co tam u charlotte.

    poszukiwanka
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-07-15, 20:53


    No cóż, Charlotte rzeczywiście dość pochopnie podjęła decyzję o zakończeniu znajomości z Peach i pewnie zdarzało jej się później tego żałować. Wiedziała jednak, jaka jest Paddington, więc generalnie nie próbowała się z nią porozumieć. No ale to wszystko nie zmienia faktu, że kiedyś były sobie bliskie, a Lottie jakaś ostro obrażona na nią nie była, więc jednak widząc jej łzy, lekko się zmartwiła. Zapytała niby mimochodem, ale naprawdę ją to interesowało.
    W żadnym momencie nie stwierdziłam, że jestem od ciebie lepsza, nie gadaj głupot, Peach. Po prostu zmieniły mi się priorytety, a w takim przypadku niełatwo się kumplować – wzruszyła ramionami i usiadła na łóżku, które miało należeć dzisiaj do niej. – Pierwszy okres to najgorszy dzień w twoim życiu? No powiem ci, że jesteś słabo przygotowana do życia. – Oczywiście od razu zorientowała się, o jakim najgorszym dniu mówiła Peach, bo pewnie później zrobiła jej o to niezłą dramę.
    Nie wiem, po prostu zapytałam. Wydaje mi się, że jednak płakałaś i to całkiem sporo. No generalnie to żaden wstyd, ale jak nie chcesz mówić, to spoko – odgarnęła włosy i sięgnęła po swoją torebkę, z której wyjęła telefon. Może i chciała pogadać z Peach, ale absolutnie nie zamierzała się jej narzucać ani prosić o uwagę. Odpisała pospiesznie na jakiegoś SMS-a i zerknęła w kierunku uchylonych drzwi do łazienki.
    A masz ochotę na wódkę? – rzuciła głośnym, konspiracyjnym szeptem. Przypuszczała, że przetrwanie tych dwóch czy tam trzech dni nie będzie łatwe, więc zaopatrzyła się w małe buteleczki smakowej wódki i jak Peach będzie miła, to się z nią podzieli! Tym bardziej, że sama pić nie powinna, bo słabo się czuła i miała pewne podejrzenia, hehe, ale wmawiała sobie, że to nie to, co myśli i pić na pewno jej wolno.
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-07-17, 15:48


    - Ok, luzer - olała te jej "nie uważam się za lepszą" bulszit, bo gdyby tak nie uważała, to by jej nie olała. I kropka.
    - Pierwszy okres? Bicz, chyba kpisz - na tę uwagęLotty Peach wywróciła oczami niezadowolona. Od zawsze miała kompleks, bo wszystkie jej psiapsi dostały okres przed nią i się chwaliły między sobą jakie podpaski, albo ba! tampony używają. A Peach ostała się na sam koniec i absolutnie źle wpływało to na jej samoocenę. Kiedy inne były już kobietami, ona wciąż czekała, a jej ciało wcale nie pomagało w tym, żeby nią zostać. Skoro więc Charlotte uznała, że będzie sobie z niej w taki sposób żartować, Peach poczuła się bardzo dotknięta, można powiedzieć, że do żywego. Gdyby głębiej się nad tym zastanowić, to możliwe, że możnaby było dojść do tego, że właśnie przez ten spóźniony okres, teraz chce się bawić w taką dorosłą i dlatego maluje się jakby miała 25 lat.
    No albo szuka sobie chłopaka, jakby miała 25 lat, bo co się z kimś nie prześpi to już myśli, że to coś znaczy i że może będą mieli kiedyś dzieci. Ok, może nie szła tak daleko w swoim zaqkochaniu w Erneście, ale jednak faktycznie po nim to ciągle tylko chciała płakać i życie ją bolało.
    I chociaż płakała z powodu złamanego serca, to akurat Lottcie nie chciała się z tego spowiadać... póki co. Najpewniej zmieni jej się to, kiedy już napije się wódy... co własnie robiła. A no bo własnie dlatego, że obejrzała się na koleżankę (ex) z ciekawością zerkając na to, że to ona przywiozła wódę - to przypieczętowała obietnicę opowiedzenia jej wszystkiego co ją boli .Ze szczegółami.
    - Ty wziełaś wódkę? - z niedowierzaniem wstaje ze swojego łóżka i ruszyła do łóżka Lotty, żeby zajrzeć jej w torebusię. Zaraz złapała jedną z małpek i opadła z lekkim bouncem na jej poduszki. - Okej, tego sięnie spodziewałam? A nie miałaś być przypadkiem nudną kujonicą, której nie wgłowie imprezowanie? - i odkręca wódkę, przykłada jądo ust i zaraz jej się smutno zrobiło, bo wóda jej się kojarzy z największym jej ambasadorem w Kanadzie - czyli Ernestem Kavińskim.

    poszukiwanka
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-07-18, 08:51


    Wcale nie chciała jej jakkolwiek urazić, więc gdy tylko ogarnęła, że tak się stało, westchnęła ciężko, zła na samą siebie. W ostatnim czasie miała dosyć kłótni z kimkolwiek, choć formalnie rzecz biorąc, to na przykład z Marie wcale się nie pokłóciła, nie? Tendencja była jednak całkiem jednoznaczna i raczej nie zapowiadało się na to, żeby miało to ulec zmianie. Zresztą, Charlotte nawet by chyba tego nie chciała; nie wyobrażała sobie pogodzenia się z nią.
    No cóż, może i miałam, ale jestem wiecznym rozczarowaniem – odparła, biorąc drugą małpkę i kładąc się obok Peach. Nie napiła się jednak, bo biorąc pod uwagę jej podejrzenia, nie chciała ryzykować. Obracała więc między palcami małą butelkę, z wzrokiem wbitym w gładki, biały sufit.
    Peach Paddington zamykała listę osób, które Charlotte chciałaby prosić o jakąkolwiek poradę, ale... Była tu obok, a Lottie przypomniały się ich wszystkie wspólne nocowania i plotki.
    Peach? – rzuciła w eter. – Co byś zrobiła, gdyby twoja przyjaciółka zaczęła spotykać się z chłopakiem, do którego coś czujesz? Zakładając, że przyjaciółka o tych uczuciach wie.
    Poczuła, jak znowu robi jej się niedobrze. Może to jednak na tle nerwowym? Albo to to dziwne mięso, które było na obiad? Położyła rękę na zupełnie płaskim brzuchu i odetchnęła głęboko.
    Przekręciła głowę tak, by móc spojrzeć na Peach. Była ciekawa jej odpowiedzi, choć sama nie wiedziała, na jaką liczyła. Może Lottie przesadzała z tą całą zazdrością? Może w ogóle nie powinna się wtrącać? No ale nie potrafiła przejść obok tego, że przyjaciółka zawiodła ją tak bez najmniejszych skrupułów.
    Jak chcesz, to tę też możesz wypić – położyła przy jej ręce małą butelkę i ułożyła się wygodniej na łóżku, ale żadne łóżko nie było tak wygodne, jak to, które miała w Deep Lakes.
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-07-20, 13:44


    Ta szczera odpowiedź ujęła Peach. Dziewczyna spojrzała na swoją była psiapsię z boku i oceniła ją szybko na całkiem prawdomówną. Była rozczarowaniem w kwestii kujonowania, ale na pewno nie można powiedzieć, że w innych kwestiach też. Znaczy, była też fatalną przyjaciółką, ale jak się okaże, karma wróciła i do tego jest bicz.
    Kiedy tak sobie leżały Peach w końcu wywróciła oczami i przyznaje:
    - I tak jesteś za ładna na bycie kujonicą. Od czytania wyskakują pryszcze - a skoro już podzieliła się swoją wiedzą medyczną i pomyślała, że tę wódkę należy schłodzić (to też taka jakby pochodna medycznej wiedzy), to nagle ta jej zadaje jakieś pytanie, na które bez przemyślenia odpowiada:
    - No jakby moja przyjaciółka tak zrobiła, to byłaby już moją ex przyjaciółką - rzuca ostro, przez zaledwie sekundę zastanawiając się, czy to znaczy, że jej zabrała jakiegoś typa i to dlatego Charlotte zaczeła się na nią boczyć? No cóż, jeżeli tak, to akurat dobry powód i może by ją nawet przeprosiła, no chyba że chodziłoby o Bobiego, to wtedy nie, bo przecież Picz Bobiego to od 1000 lat już chciała poderwać i się w nim bez końca kocha(ła). Już go nie kocha, ale no było!!! - Wiesz, że dla mnie zawsze jest sisters before mistres, albo bardziej dosłownie: cichs before dicks, więc jeżeli szmata tak cie potraktowała, a na prawdę coś do niego czułaś, to jak dla mnie zasługuje tylko na wielką revenge. - niby powinna być uważna, bo jeżeli SERIO to się jej tyczy, to może nie powinna jej radzić np ogolenia dziewczynie głowy?? Ale jeszcze jedna myśl jej przyszła na myśl: - A typ wie co czujesz i wziął się za twoją przyjaciółkę? No to pasują do siebie poziomem
    A później dostała buteleczkę i aż na nią zwróciła spojrzenie uważne. Peach szybko łapie pewne rzeczy, a innych wcale nie. Więc może i jest bystra w takie akcje jak ta, ale no nie liczcie, że bedzie wiedziała jaki fun jest z gry w Scrabble.
    - A ty spałaś z tym chłopakiem? - pyta ze wzrokiem utkwionym w Charlottcie, a później unosi buteleczki i macha nimi, żeby jej wyjaśniła, czy to przez to boi się napić wódki.
    - Chciałaś pić, i nagle nie chcesz... to trochę podejrzane wiesz Charlotte?
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-07-20, 19:32


    Bycia kujonem nie można było jej odmówić – uczyła się naprawdę dobrze, ale po prostu nie spędzała całego wolnego czasu z nosem w książkach. Co do rozczarowań w przyjaźni, zwykle raczej się sprawdzała, ale rzeczywiście, wobec Peach mogła zachować się o wiele lepiej. Szkoda, że zrozumiała to dopiero po czasie, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
    Uznam to za komplement – zaśmiała się. – Gdzie wyczytałaś, że od czytania wyskakują pryszcze? Bo ja w sumie nie mam, a lubię czytać.
    Zmarszczyła lekko brwi, słysząc ostry ton Paddington, bo ona absolutnie niczego jej nie insynuowała. Była po prostu ciekawa, jak zapatrują się na to inni, bo przemknęło jej parę razy przez myśl, że może rzeczywiście przesadzała, wściekając się tak ostro na Marie – ale zwykle szybko się tych myśli wyzbywała.
    Wiem, dla mnie też. No i zgadza się, naprawdę coś do niego czułam, a nawet czuję nadal, ale nie jestem pewna, czy zemsta to odpowiednie wyjście – poprawiła swoją spódniczkę. – Nie mówiłam mu, co czuję. Chciałam z nim o tym pogadać, nawet ta przyjaciółka początkowo mi to doradzała, ale, no, jakby nie zdążyłam.
    Westchnęła ciężko, bo miała dosyć tej sytuacji, ale nie miała siły na wyjaśnianie jej, bo była przekonana, że skończy się to kolejnymi kłótniami. Zerknęła niepewnie na Peach, układając się na półleżąco i opierając głowę o wezgłowie łóżka.
    Tak, spałam z nim. Ale nie chcę pić, bo nie mam ochoty, dobra? Po prostu wiedziałam, że dzięki temu ze mną pogadasz – powiedziała szybko, ale wyraźnie się zdenerwowała, a jej głos aż stał się lekko piskliwy.
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-07-22, 08:25


    - Wyczytałam?! - zdziwiona patrzy na nią Picz, jakby nie do końca tamta zrozuimała co jej miała do powiedzenia w sprawie czytania i pryszczy. - Nie wyczytałam, tylko przeproprowadziłam projekt zaliczeniowy na matematykę - odrzuciła pukiel włosów za ramię, szykując się do prezentacji swoich osiągnięć w kwestii bycia naukowcem. To by jej nawet pasowało, bo była przerażająco pewna siebi i szybko wyciągała wnioski, a przy tym analizowała rzeczy w taki sposób, że nawet nauczyciele byli pod wrażeniem. Peach zresztą jest mega dobra z fizyki, ale wie dobrze, że gdyby nagle zaczęła chodzić do kółka fizycznego, no to pewnie straciłaby cały fejm, więc wolała zostać przy byciu słodką blondynką z wieloma chłopcami do niej wzdychającymi. - Jasna sprawa mogłam badać tylko osoby z naszej szkoły, bo jak się kończy liceum, no to już się nie czyta, jak zauważyłam. A jak ktoś czyta po 18, to prawdopodobnie i tak nie ma życia. No więc po zebraniu informacji zrobiłam diagram i wyuszło, że 55% osób, które czytają ma pryszcze. A 60% tych, którzy nie czytają, albo rzadko, nie mają wcale pryszczy. I dostałam za niego najlepszą ocenę, więc wiesz, to są legitne informacje -przechwala się nadal, natomiast już chwilę później miały inną ważną sprawę do poruszenia.
    - A o kim mowa? - ciekawa była kto jest takim okropnym człowiekiem, żeby się tak zabawić uczuciami Charlotty. Niby nie przyjaźniły się w ostatnim czasie, ale sama ta świadomość, że mógł ktoś tak potraktować dziewcvzynę, no to bardzo zdenerwowała Picziz. Co więcej, przez to, że sama teraz ma przecież złamane serce przez Ernesta, no to poczuła jeszcze większą solidarność. -Więęc... ona ci mówiła, że masz mu powiedzieć a w międzyczasie ci goi sprzątnęła sprzed nosa... - powtórzyła, żeby upewnić się, że dobrze zrozumiała. - Wow, ale szmateks. No to która to taka mądra? Ja na forum girls4girls.canada.com czytałam, że właśnie niektóre dziewuchy są takie obleśne dla innych, ale nie sądziłam, że w naszym otoczeniu są takie. Nawet moja siostra Lolka by czegoś takiego mi nie odpierdoliła, a ona mega jest puszczalska. Podobno te debilki na przykład wysyłają facetom skriny z forum, jak tamte sie pytają, czy to bezpieczny chłopak, w sensie wiesz, czy nie fuckboy, czy nie jakiś świr?? A tamte to wysyłają im chyba w nadziei, że ten typ rzuci wszystko i je zaliczy. No identyko jak twoja sytuacja
    Skoro więc ustaliły, że w Deep Lakes takie wredne dziewczyny też żyją, no to Peach postanowiła, że jeżeli nie z Charlotte, no to sama się zemści za to, jak ta dwójka potraktowała jej byłą koleżankę. Właściwie to nie musiała, skoro kiedyś tam zerwały kontakt, a takie rzeczy robi sięprzecież raczej dla najbliższych. Ale skoro będą teraz siostrami... Nie muszą się kochać, ale Peach podejrzewała, że jako silniejsza z ich dwójki, powinna coś z tym zrobić. Zerknęła na Charlotte z uśmiechem w typie "bicz pliz" i pokręciła głową.
    - Po pierwsze to nie jestem jakąś patolą, którą możesz zwabić tylko wódką. A po drugie, to musisz zrobić test, żeby mieć jasną sytuację. Bo chyba nie jest jasna? Bierzesz pigułki? Robiliście to w gumie? - i sturlała się na ziemię, złapała swój plecak i z kosmetyczki wielkiej właściwie na cały plecak wyjęła nieużyty test ciążowy. - No co, przygotowany zawsze ubezpieczony

    poszukiwanka
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-07-22, 17:56


    Zaśmiała się cicho na te jej rewelacje. Doskonale wiedziała, że jej badania nie miały żadnego pokrycia z rzeczywistością, ale nie chciała znowu rozjuszać Peach. Skoro znowu ze sobą rozmawiały i to bez krzyków oraz awantur, to zamierzała pociągnąć to dalej i przywrócić do normalności. Nie musiały znowu się ze sobą przyjaźnić, ale skoro będą teraz przyrodnimi siostrami, mogłyby się chociaż tolerować. Pogratulowała jej więc dobrej oceny i w duchu odetchnęła z ulgą, gdy zmieniły temat – ale tylko na moment, bo rozmowy o miłosnych rozczarowaniach Lottie również nie były dla niej najwygodniejszym tematem.
    Mowa o Arsene – powiedziała niepewnie, bo z Instagrama wiedziała, że Paddington go zna, więc może zmieni zdanie i zacznie go bronić? – A ta przyjaciółka to Marie, na pewno ją kojarzysz. Ta taka cicha brunetka. No i tak, dokładnie tak zrobiła, a później napisała mi w SMS-ie, że się z nim całowała i zamierza się z nim spotykać. To jest normalne? Nie wiem, może ona ma jakąś schizofrenię.
    Zmarszczyła brwi, słysząc o tym dziwnym forum i jeszcze dziwniejszych forumowiczkach. Nie wiedziała nawet, że takie miejsce w sieci istnieje, ale jak Arsene ją zdenerwuje, to może go tam opisze? Nie no, dobra, bez przesady. Nie chciała mścić się ani na Marie, ani na Arsene, ale była mocno rozczarowana tym, jak oboje ją potraktowali. Po chłopakach można było się spodziewać takich i gorszych numerów, ale po przyjaciółce?
    Daj mi spokój, nie będę robić testu – spojrzała zaskoczona na to, co Peach wyjęła z torebki. – Nie biorę pigułek. No ale zabezpieczaliśmy się, tylko nie od samego początku iii dlatego się boję. Wiem, że to nieodpowiedzialne, ale no nie myślałam o tym zbytnio wtedy.
    Usiadła na łóżku i zerknęła na blondynkę z miną zbitego psa.
    Może powinnam z nim pogadać?
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-07-27, 21:47


    - Arsene? - powtórzyła Peach, trochę krzywo spoglądając zaraz na Charlotte. Niby dopiero odbudowują bond, a tutaj odrazu wypływa nazwisko (albo imię) kolesia, który był dla Picz nawet powiedzmy sobie dość bliskim ziomkiem. - No ja miałam o nim bardzo dobre zdanie zawsze - zdziwiła się, przypominając sobie, że Arsene (głównie dzięki milionom followersów) jest jedną z niewielu osób do których Paddington się na korytarzu uśmiecha, kiedy je mija. Zwykle to się nie wydarza, bo ma wyjebane na ludzi ze szkoły. - W sensie, no wiesz, niby mnie podrywał i raz nawet udawaliśmy parkę, ale to zawsze wydawał mi się być dobry wariacik, ale taki w porządku - zasłodziła Charlottcie, co pewnie wcale jej nie pomogło w tym, żeby go nienawidzić, więc wywróciła oczami - Ale ofkors, ja wyznaję wiesz jaką zasadę. Chicks before dicks. Więc chociaż lubiłam go, to oczywiście teraz jest moim wrogiem - wyraziła swoją lojalność wobec przyszłej siostry i sięgnęła po telefon. Dopeiro wtedy jak wyszukała go na ig i zaczeła ze swoich 5 fałszywych kont pisać mu komentarze okropne pod zdjęciami, wyszukała tę całą "Marysię". Parsknęła śmiechem z politowaniem, że smsem się Charlotka dowiedziała i kręci głową, ale jeszcze bardziej się uśmiała na to, że może laska ma schizofrenię.
    - Hahhaha, a może ma brak mózgu. Bez różnicy co ma, tak się nie robi. A co ty jesteś jakaś nieudana one night stand, żeby pisać ci smsem takie rewelacje? Jakby moja Lolka mi tak zrobiła, to bym jej brwi w nocy ogoliła - wymadrza się Peach, kiedy jednak dziewczyna nie chce zrobić testu, Peach się upiera i wciska jej pudełeckzo. - Zrób go, bo jak nie zrobisz, to będziesz teraz cały weekend smutna i będziesz mi pierdzielić, że nie możemy się najebać. - chyba przekonywała siebie i ją w ten sposób, że ta ciąża to raczej niemożliwy scenariusz - I co mu powiesz? Że może jesteś w ciąży, a ogólnie to spoko że zajął się twoją psiapsią, ale ty go pierwsza polizałaś? No ogólnie spoko, żeby pogadać, ale nie wiem czy to... - Peach urwała, bo nie chce być okrutna wobec Hastings. Wraca do niej na łóżko i złapała ją za rękę. - Jeżeli myślisz, że to może ci pomóc, to porozmawiaj z nim. Tylko obiecaj mi, że nie będziesz taka smutna resztę weekendu, bo przyznam ci się, że ja tutaj też przyjechałam z nadzieją, że poznam jakiegoś miłego chłopaka, więc chce, żebyś poszła ze mną na imprezkę jutro
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-07-28, 20:05


    Spojrzała na nią sceptycznym wzrokiem. Ona sama miała teraz kiepską sytuację z Arsene, owszem, jednak nie chciała wciągać w to osób trzecich – a już na pewno nie Peach, która jeszcze dwie godziny temu totalnie jej nienawidziła. Usiadła wygodnie na łóżku, mnąc delikatnie materiał swojej kwiecistej spódniczki.
    Wiesz, doceniam to, serio, ale skoro się lubicie, to wydaje mi się, że nie powinnam stawać między wami. Nie obrażę się, jeśli nadal będziecie się kumplować – wzruszyła ramionami. Miała z Laytonem wielu wspólnych znajomych i nie chciała, aby wszyscy podzielili się teraz na dwa wrogie obozy. Nie na tym to polegało. Po prostu nie będą spotykać się wszyscy razem i już.
    Zajrzała Paddington przez ramię, marszcząc lekko brwi. Nie do końca spodobały jej się te hejterskie komentarze, więc nieśmiało oparła rękę na jej ramieniu.
    Ej, dobra, wyluzuj – powiedziała niepewnie, bo nie wiedziała, czy Peach zaraz się na nią znowu nie obrazi. Lottie jak najbardziej cieszyła się, że ma w niej wsparcie, ale też nie chciała, by odbywało się to w taki sposób. Nie uważała, żeby obrażanie Arsene i Marie było dobrym rozwiązaniem, nawet, jeśli była na nich naprawdę wściekła.
    Nie jestem chyba zbyt mściwa, wiesz? Jasne, uważam, że jej zachowanie było słabe, ale fakt, że będę ją teraz dręczyć, czy coś, niczego nie zmieni. Nie potrzeba mi satysfakcji – uznała, bo jedyne, czego było jej potrzeba, to Arsene, a jego „mieć” nie mogła. Co prawda, jeszcze nie rozmawiała z nim o swoich uczuciach, ale naprawdę nie sądziła, żeby to cokolwiek zmieniło. Nawet nie wiedziała, czy w ogóle zdecyduje się z nim o tym pogadać, bo miała jednak sporo obaw. Co, jeśli zrobi z siebie idiotkę?
    Wzięła od niej test, zerkając na pudełko. Z jednej strony musiała go kiedyś wykonać, z drugiej jednak okropnie się bała. A jeśli naprawdę jest w ciąży?
    Wiem, że rozmowa nic nie da, ale wydaje mi się, że lepiej, by wiedział. Nie będę chyba chciała się z nimi spotykać, więc niech chociaż wie za co – zauważyła. – Dobra, zrobię ten test, ale nie wykluczam, że po odczytaniu wyniku będę płakać przez cały weekend.
    Wstała i skierowała się do łazienki, gdzie spędziła kilka minut. Gdy wróciła, położyła test na swojej szafce nocnej i niemal sparaliżowana stresem usiadła na brzegu łóżka.
    Czeka się dziesięć minut, tak? – upewniła się, uruchamiając stoper w telefonie.
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-08-05, 19:17


    - Charlotte, no i tu się różnimy - Peach pokręciła głową, niezadowolona z podejścia do życia Charlotty. Jasna sprawa, to może nawet miłe, że pozwalała jej się przyjaźnić dalej z chujem, który ją zdradził, ale tak nie działał świat dziewcząt. - To nie jest tak, ze ty mi będziesz mówić, z kim ja się mogę dalej przyjaźnić, a z kim nie. Jeżeli jesteśmy siostrami, a coś czuje, że niewiele brakuje do tego, to wybacz mi sis, ale mamy dwie ścieżki. Albo będziemy przyjaciółki znów, albo zamienimy swoje życie w piekło, a sama wiesz, że nie chcesz być moim wrogiem - Peach wywraca oczami, przypominając sobie teraz twarz ernesta, który został jej wrogiem odkąd jej złamał serce na promie. Już w głowie miała jego twarz całą na czerwono z rogami na czole - tak sobie go wyobrażała teraz !!!! Charlotte nie byłoby do twarzy tak, wiec oby nie miała takich potrzeb, w sensie, zeby zostać jej wrogiem i nazywać się Charlotte Devil. - Więc słuchaj, jeżeli ktoś rani moją sis, to ja sama wiem co jest najlepsze w tej sytuacji i razczej nie będę siedzieć jak cicha pizda w kącie i czekać aż się samo rozwiąze, jasne? - uśmiecha sie słodko do Charlotte, już sobie układając w głowie teksty, które będzie też wysyłać na profilu Arsene.
    No ale wiadomo, ze zarówno pannom młodym, jak i w ciąży się nie odmawia, wiec kiedy poprosiła, żeby przestała pisać chamskie teksty do Marie, to przestała i ze wzruszeniem ramion odłożyła telefon.
    Peach przytakiwała na wszystko, dopiero kiedy tamta mówi, że będzie płakać cały weekend, to się uśmiecha do niej pocieszająco.
    - Kochana, jeżeli będziesz pregnant, to obiecuję ci, że wypiję za ciebie i to dziecko, wszystkie te flaszeczki - ogarnęła wzrokiem małpki, które przywiozła Szarlota i wzdycha sobie, a kiedy dziewczyna zniknęła w łazience, to złapała pierwszą. Miała nadzieję, że jednak nie będzie w ciąży, bo wtedy mogłyby się obie najebać i narobić głupstw, przez któe wkurwiłyby swoich rodziców. Ale czy zajście w ciąże nie jest też dużym głupstwem?
    - No czekamy - skinęła głową, ale chyba trochę krócej czekały. W każdym razie Peach postanowiła nieco rozładować sytuację i jej opowiedziała o tym, jak pewnego razu prawie sobie zrobiła tatuaż na dupie. - O, gotowe! - wykrzyknęła i złapała pierwsza test. Kiedy jednak zobaczyła co na nim było pokazane.... No to już wiedziała, że na pewno któraś z nich będzie jutro rano rzygać.

    poszukiwanka
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    17

    wiek


    mam francuskie korzenie

    ZAJĘCIE


    więc umiem w french kissing

    UCZUCIA




      
    Charlotte
       Hastings

      
    "some mistakes get made, that's alright, that's okay

      

      

      

      

      

      

    2020-08-06, 22:34


    Charlotte czułaby się źle, wymagając od kogokolwiek, by zerwał kontakty z Laytonem tylko dlatego, że między nimi coś poszło nie tak. To było nie w porządku, a ona nie chciała nikomu stawiać ultimatum. A już na pewno nie Peach, z którą w ostatnich latach miała przecież kosę. Niemniej jednak, doceniała, że blondynka chciała się dla niej tak poświęcić.
    Rzeczywiście, nie chciała, żeby Paddington była jej wrogiem. Nie dlatego, że się jej bała, bo absolutnie tak nie było, ale teraz będą musiały widywać się częściej. Lepiej, żeby te spotkania przebiegały w miłej atmosferze, nie?
    Chodziło mi po prostu o to, że nie musisz robić tego dla mnie. Skoro się lubicie, to nie chcę być powodem, dla którego teraz go znienawidzisz – wyjaśniła, wzruszając ramionami, ale nie zamierzała już kontynuować tego tematu. Niech Peach zrobi to, co uzna za stosowne. Posłała jej niepewny uśmiech i pogłaskała ją po ramieniu, chcąc w ten sposób wyrazić swoją wdzięczność. W normalnych okolicznościach może by ją przytuliła, ale była zbyt spięta, by w ogóle przyszło jej to do głowy.
    Ucieszyła się, gdy Peach przestała pisać do Marie, bo choć miała do brunetki ogromny żal, to nie sądziła, by to w czymkolwiek pomagało. Wcale nie czuła się lepiej ze świadomością, że ktoś ją obraża. W końcu kiedyś się przyjaźniły, prawda?
    Ciąża w wieku niespełna osiemnastu lat bez wątpienia była głupstwem. Pechowo, bo przecież się zabezpieczali, ale stało się. Nie wiedziała, co zrobi, gdy test okaże się pozytywny, bo była przekonana, że rodzice totalnie się na nią wściekną. Ojciec pewnie w ogóle umyje od wszystkiego ręce, a wszystko zostanie na barkach mamy i Lottie. Na wsparcie ze strony Arsene też jakoś mocno nie liczyła, bo przecież był z Marie. To, że raz w tygodniu zajmie się dzieckiem, a może nawet rzadziej, właściwie niczego nie urządzało.
    Trudno było jej się skoncentrować na opowieści Peach, więc tylko kiwała głową, ale po chwili doszła do wniosku, że jest coś, co interesuje ją bardziej.
    Powiesz mi, dlaczego płakałaś w pociągu?
    Nie wiem czy Peach odpowiedziała, czy nie, ale gdy chwilę później okazało się, że na teście widać już wynik, Lottie poczuła, jakby cały świat wokół się zatrzymał. Zajrzała blondynce przez ramię i zbladła w jednej chwili.
    Jezu, nie wierzę – jęknęła płaczliwie.
     
    imię / nick:scarlett
    multi:Emily, Madelaine
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    17

    wiek


    uczennica

    ZAJĘCIE


    polak mi zabrał kwiatki wszystkie

    UCZUCIA




      
    Peach
       Paddington

      
    "bejbe

      

      

      

      

      

      

    2020-08-07, 09:38


    - Trochę więcej wiary w swoją wartość, sis - wzdycha znów Peach - Jeżeli mam go znienawidzić, to właśnie tylko dla kogoś na kim mi bardziej zależy niż na nim, jasne? - a skoro skonczyły już tę pogadankę, to no właśnie opowiadała jej o tym tautażu, niestety Charlotta postanowiła, że się jej spyta o TABU. Peach przez chwilę gapi się na nią, analizując chyba, czy się chce czy nie chce ujawniać.
    - Może kiedyś ci powiem - ucina szybko, ale oczywiście jakieś 2 godziny później się najebała i powiedziała Charlottcie wszystko o tym, że Ernest jej nie chciał, a ona go bardzo i że po prostu jest smutna z tego powodu, a poza tym to jest brat jej przyjaciółki Fallon i nawet nie może jej się ujawić, że z nim spała, bo Fallon wtedy na pewno by oszalała, że jak to można tak spać z kimś kogo się nie kocha, ale właśnie Peach go kocha, więc to jest problem... no i ogólnie dalej już pewnie się w swoich zeznaniach plątała i potrzebowała przytulenia od mamy, a skoro Charlotte miała zostać mamą, to na pewno jej pomogła jakoś zasnąć.
    Póki co jednak mają inną dramkę. Zaskoczona blondynka odwraca się do Charlotte.
    - Onie... uspokój się kochanie, to nic... nic złego - stara się ją jakoś pocieszyć, ale tamta jest już wyraźnie w szoku. - Może.. może musimy zrobić więcej testów? Albo może musisz pójść do ginekologa? Tak, koniecznie, bo to nigdy nie jest pewne aż ci lekarz nie potwierdzi... a poza tym, ojej Charlotte. Chcesz zostawić to dziecko? Bo wiesz, że masz jeszcze wybór?
    Ale akcja! Teraz już sobie łyknęła, ale zaraz wypluwa wódkę.
    - Słuchaj, ja nie mogę być pijana, jak mamy jechać do ginekologa. Zajebiemy auto twojemu ojcu i możemy jechać

    poszukiwanka
     
    imię / nick:b
    multi:jbj
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     


    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: