Witaj na forum
nieznajomy
  • REGULAMIN
  • OGŁOSZENIA
  • DO ADMINISTRACJI
  • REZERWACJE
  • ZAMÓWIENIA
  • NIEOBECNOŚCI
  • ZARAZ WRACAM
  • KTO ZAGRA?
  • ZAJĘTE WIZERUNKI
  • MIEJSCA PRACY
  • DZIELNICE MIESZKALNE
  • SPIS LOKACJI
  • POSZUKIWANIA
  • RODZINY FABULARNE
  • POZIOMY MISTRZA GRY
  • WĄTEK KRYMINALNY
  • pogoda


    Smithers, BC, Canada
    newsy
  • Witamy w Deep Lakes ♥
  • Nowy numer Deep Lakes News już dostępny!
    Przypominamy o możliwości wysłania gorących ploteczek na konto DL NEWS w wiadomości prywatnej!
  • Poszukiwani moderatorzy - więcej informacji w ogłoszeniu


  • Poprzedni temat «» Następny temat




    welcome

    wiek


    to

    ZAJĘCIE


    Deep Lakes

    UCZUCIA




      
    Deep
       Lakes

      
    "the land of the silver birch

      

      

      

      

      

      

    2020-04-29, 19:18


     
    imię / nick:-
    multi:-
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 0
     





    28

    wiek


    Policjantka w Deep Lakes Police Department

    ZAJĘCIE


    czekolada!

    UCZUCIA




      
    Alexandra
       Torres

      
    "Success is the ability to go from one failure to another with no loss of enthusiasm

      

      

      

      

      

      

    2020-07-31, 20:52


    #1

    Czy się stresowała? Bardzo. Nowi ludzie, nowe otoczenie, nowa praca - tym razem bez osoby, która mogłaby ją poprowadzić za rękę, ale przecież o to jej właśnie chodziło, zacząć żyć własnym życiem, bez ingerencji przysłowiowych nianiek. Musiała w końcu odciąć pępowinę, rozwinąć skrzydła i... na litość boską, miała już dwadzieścia osiem lat i nie była jakaś nieudolna. Nie spodziewała się fajerwerek pierwszego dnia - ot zwykłe sprawy organizacyjne, przelotne rzucenie okiem na współpracowników oraz na otoczenie, w którym przyjdzie spędzić jej - miała nadzieję, że jak najwięcej czasu.
    Z tego, co zdążyła zaobserwować, Deep Lakes wydawało się spokojną okolicą, więc też nie liczyła na jakieś super nie wiadomo jakie sprawy do rozstrzygnięcia - jedne o co się modliła, i powtarzała jak mantrę, odkąd tylko przekroczyła próg komisariatu, było: tylko nie drogówka. Miała po dziurki w nosie źle zaparkowanych samochodów i tego, że jej praca była traktowana jako najniższy szczebel łańcucha pokarmowego - nie oszukujmy się, recepcjonistka była bardziej szanowana, niż wydział drogowy. W końcu chciała działać, zrobić coś dla sprawy, rozwijać się, to czy się do tego nadawała, zweryfikuje życie, a nie jakiś koleś z kilkoma gwiazdkami na pagonach.
    Jej ostatnim poleceniem dzisiaj - poza odbiorem munduru, odznaki i broni, było udanie się do stołówki, gdzie miała poznać swojego partnera, który wprowadzi ją w funkcjonowanie tutejszej policji, oraz wesprze w trudnych początkach. Zapewniano ją, że trafi pod skrzydła osoby doświadczonej, więc spodziewała się starszego, przepoconego kolesia z wąsem, z lukrem po donutach w kącikach ust - a ta wizja bardzo jej nie pasowała, bo serio? Czego może ją nauczyć taki gość? Gdzie w Deep Lakse kupi najlepsze pączki? Oczywiście, ta wiedza była również potrzebna, w końcu lubiła raz na jakiś czas wszamać dobrego pączka z dziurką - nie była ona jednak priorytetowa.
    W końcu usiadła na jednym z dostępnych foteli, tuż pod oknem - oprócz obserwowania ludzi w środku, chciała widzieć również to, co dzieje się na zewnątrz. Po kilku chwilach uznała, że robiący kupę kot wzbudza w niej więcej emocji, niż ludzie, mimo że ich rotacja była na najwyższym poziomie. Ciągle ktoś wchodził i wychodził - jedna osoba zastępowała dwie albo odwrotnie. Spojrzała na zegarek i przymrużyła oczy, obliczając w pamięci mniej więcej czas, który spędziła - bezczynnie czekając.
    — Ugh — westchnęła pod nosem, po czym wstała, zrobiła parę kroków dookoła pomieszczenia i znowu wróciła do punktu wyjścia, rozsiadając się jak w tanim barze z kiepskim piwem i ohydnymi frytkami. Wyciągnęła z kieszeni telefon i zajęła się przeglądaniem internetu.
     
    imię / nick:trisz
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    36

    wiek


    Pan policjant porządku pilnuje

    ZAJĘCIE


    Praca

    UCZUCIA




      
    Logan
       Smith

      
    "Give it up boy, give it up or you're gonna die...

      

      

      

      

      

      

    2020-08-01, 19:26


    #1 Oby tydzień zakończył się lepiej, niż rozpoczął...

    Kanadyjczyk upił kolejny łyk espresso, standardowo zrobionym w zwyczajnym kubku. Kawa dla niego miała być czarna jak smoła i mocna. Dlatego większość pracowników wiedziała, iż jak stoi przy ekspresie, to chwilę mu to zajmie, bowiem kilkukrotnie musiał wcisnąć odpowiedni przycisk, aby napełnić naczynie.
    Siedział ze słuchawkami w uszach przeglądając nowości na spotify w myślach komentując poszczególne utwory. Kawka i powyższe zajęcie było jego małym rytuałem przed rozpoczęciem służby, a ta miała dziś rozpocząć się nietypowo, gdyż w końcu przydzielili mu nowego partnera. Stary Ed odszedł w zeszłym tygodniu na emeryturę, a do czasu przybycia nowego stróża prawa wybrał się na krótki urlop przy okazji odwiedzając Vancouver i matkę. Byłoby wszystko fajnie, gdyby nie to, że wczoraj w skrzynce na listy znalazł piękne zdjęcie z fotoradaru i mandat. Co to to nie. On tak tego nie zostawi. Fakt, że był już zmęczony podróżą i nieco przycisnął pedał gazu, to mandatu płacić nie zamierzał. Przecież jest policjantem, a od czego są znajomości. Czekał na odpowiednią okazję, aby przekazać list do naczelnika krawężników… ekhm… policjantów z ruchu drogowego.
    Rozejrzał się po pomieszczeniu, ostentacyjnie spoglądając na tarczę zegarka, jego nowy partner zaliczał już dość długie spóźnienie. Na szczęście Kanadyjczyk przyzwyczaił się do tego, że Ed musiał jeszcze wjechać po pączki przed służbą, no ale nowy tak nie powinien robić. Na stołówce panował gwar, prawie wszystkie twarze mu się zgadzały, po za jedną. Kręciła się tu jedna ruda istota, której to nie kojarzył. Wyglądała bardziej jak stażystka w sekretariacie, ale nie, ona była w mundurze, więc pewnie ktoś nowy z ruchu drogowego, bo tam też miał ktoś dołączyć. W końcu Logan wnioskował o przydzielenie partnera (tak, w rodzaju męskim) z doświadczeniem. Wyjął słuchawki z uszu, przeciągając się na krześle.
     
    imię / nick:Turbo
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    28

    wiek


    Policjantka w Deep Lakes Police Department

    ZAJĘCIE


    czekolada!

    UCZUCIA




      
    Alexandra
       Torres

      
    "Success is the ability to go from one failure to another with no loss of enthusiasm

      

      

      

      

      

      

    2020-08-07, 19:15


    Można uznać, że dzisiejszy dzień należał do tych gorszych. Znudzona gapiła się w okna stołówki, obserwując mijające budynek samochody. Lewą dłonią podparła podbródek i brzydko się grabiąc, palcami prawej dłoni zaczęła wystukiwać bliżej nieokreślony rytm na blacie. Jeszcze trochę, a przyjdzie jej tu znieść jajo i wysadzić dość dorodnego kurczaka.
    Jeśli ten jej przyszły, pożal się Boże — przyszły partner, miał tak lekceważące podejście do wszystkiego, nie wyobrażała sobie ich wspólnej współpracy. Była gotowa wygarnąć mu to i owo, jeśli tylko zdecyduje się w końcu przywlec tutaj swoi parszywy tyłek.
    Czuła, jak irytacja zaczyna osiągać czerwony punkt na skali — wstała więc i podeszła do bufetu, żeby zaparzyć sobie porządną kawę. Teraz oprócz swojego partnera, potrzebowała jeszcze solidną dawkę kofeiny. Troszkę minęło, zanim rozpracowała działanie ekspresu, różnił się od tego, który przyszło jej używać w Vancouver, był... tak jakby starszy, i zdecydowanie bardziej skomplikowany.
    Gdy w końcu rozpracowała system i chwyciła w dłoń papierowy kubek z upragnionym napojem, zaciągnęła się jego aromatem, delikatnie się krzywiąc. Nie, nie była to włoska kawa, nawet obok takiej nie stała, ale jak to mówią: gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma! I z tą myślą odwróciła się w stronę swojego stolika, który przyszło jej wygrzewać od... jakiegoś czasu.
    W ym samym momencie zadzwonił telefon. Złapała za kieszeń w spodniach i na chwilę przystanęła obok stolika, przy którym siedział jeden z tutejszych policjantów. O dziwo siedział - nie biegał jak poparzony w tę i z powrotem. Łypnęła na niego i odstawiła kubek z kawą, po czym odebrała telefon. To był Emmet.
    - Przy telefonie - powiedziała nieco markotniej niż zwykle. - Bo jestem wściekła! Wyobrażasz sobie taką ignorancję? Siedzę i czekam na gościa w stołówce, dasz wiarę? Nie dość, że w stołówce, to jeszcze... - przerwała w pół słowa, dając dojść mężczyźnie do słowa. - No przecież jestem spokojna - uniosła nieco głos, by przebić się przez ogólny harmider. - Nie, dostałam wyraźny prykas, żeby pójść do stołówki, gdzie zjawi się mój nowy partner, ale gość ma chyba czas, albo uznał, że zajebiste spóźnienie będzie bardzo taktowne, ale powiem ci coś! Wcale nie jest... - żachnęła się.
    Podczas rozmowy nie zapomniała o obowiązkowej gestykulacji rękoma, przez co po ostatnich słowach skierowanych w telefon, trąciła kubek z kawą. Okazało się, że był on niedomknięty. Cały napój rozlał się po blacie stołu, szukając drogi ucieczki na podłogę i... spodnie siedzącego mężczyzny. Wybałuszyła gały i zamarła w bezruchu totalnie nie wiedząc, co ma robić. Powinna rzucić się do ucieczki? Wszak mężczyzna posiadał przy sobie broń. A może powinna się rozpłakać i wziąć go na litość? Gdy już zaczynała zbierać najsmutniejsze myśli, ktoś rzucił jej na ramie ścierkę. Skinieniem głowy podziękowała wybawcy, choć ten zdążył się rozpłynąć w powietrzu.
    - Bardzo przepraszam - powiedziała do mężczyzny, zabierając się za wycieranie blatu i rozmazywanie po nim kawy. - To był czysty przypadek, z reguły jestem mniej roztrzepana, ale dzisiaj... - westchnęła. - Dzisiaj jest jakiś pokręcony dzień - dodała, nie przestając smarować szmatą stołu.
     
    imię / nick:trisz
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    36

    wiek


    Pan policjant porządku pilnuje

    ZAJĘCIE


    Praca

    UCZUCIA




      
    Logan
       Smith

      
    "Give it up boy, give it up or you're gonna die...

      

      

      

      

      

      

    2020-08-07, 19:55


    Kanadyjczyk nie przepadał za głośnymi rozmowami telefonicznymi, więc gdy tylko ruda istota zaczęła nawijać jak katarynka, wcisnął w uszy uprzednio wyjęte słuchawki. Tym razem odpalił jedną ze sprawdzonych playlist, a mianowicie tą zawierającą soundtrack z Sons of Anarchy. Przymknął oczy relaksując się aktualnie lecącym kawałkiem. Wszystko byłoby pięknie, gdyby po pierwsze jego nowy partner postanowił się już zjawić, a po drugie nie został właśnie oblany jakimś napojem, gorącym napojem.
    - Kurwa… - nie to, że chciał obrazić osobę, która była winna całemu zajściu, tylko to był taki odruch bezwarunkowy. Wstał wyszarpując słuchawki z uszu, przed nim stał nie kto inny, jak zbyt głośno gadający nowicjusz, a raczej nowicjuszka.
    - Na przyszłość radzę uważać – wycedził przez zaciśnięte zęby, dobrze, że przynajmniej w szatni zawsze miał zapasowe ubrania, tak w razie czego. - Jak chce się pracować jako policjant, to należy się skupić.
    Zgarnął kilka serwetek z podajnika i zaczął wycierać oblane spodnie, zrzucając po cichu kilka przekleństw, marudząc przy tym coś o młodych, niedouczonych świeżakach oraz gnębieniu ich w akademii.
    - Niektórzy są tu zajęci, a nie przychodzą pospacerować i zalewać innych kawą – spojrzał z politowaniem na to, jak rudowłosa nie radziła sobie z wycieraniem stolika – i lepiej to zostaw, bo spóźnisz się nie odprawę krawężników.
    Cisnął zużyte serwetki do stojącego nie opodal kosza, wyciągając z podajnika kolejne. A miało być tak pięknie, miał poznać nowego partnera i zacząć pełnić służbę, a nie siedzieć bezczynnie na stołówce oblany kawą. Dawno już nic go tak nie zirytowało, w mokrych spodniach siedzieć przecież nie będzie, więc wypił na raz pół kubka espresso i skierował się w stronę wyjścia, aby iść zmienić ubranie.
    - Jak przyjdzie mój nowy partner, to powiedz, że wrócę za jakieś dziesięć minut – rzucił do siedzącego przy jednym ze stolików kolegów. Pięknie, zdąży się przebrać i zapalić szluga, tak na ukojenie nerwów.
     
    imię / nick:Turbo
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    28

    wiek


    Policjantka w Deep Lakes Police Department

    ZAJĘCIE


    czekolada!

    UCZUCIA




      
    Alexandra
       Torres

      
    "Success is the ability to go from one failure to another with no loss of enthusiasm

      

      

      

      

      

      

    2020-08-07, 20:52


    Jedyne czego nienawidziła najbardziej na świecie, jest pogarda drugim człowiekiem, a ten jegomość przejawiał jej aż nadmiar. Nie podobał jej się tn, jakim się do niej zwracał. Wiedziała, że zrobiła źle, ale przecież do cholery przeprosiła, tak? Czy w tym zepsutym do szpiku kości społeczeństwie ludzie wyznają jeszcze taką wartość jak empatia, czy stało się to już pojęciem archaicznym.
    Oburzyła się, kiedy wspomniał o tym, że jest tu na przechadzce, przecież gdyby jej nowy partner raczył przyjść na czas, to wcale by się ta cała sytuacja nie wydarzyła i jeszcze to! Stanęła jak słup, ciężko oddychając nosem, zmarszczyła nos i patrzyła na mężczyznę spode łba. Tego było już za wiele. W głowie zaczęła sobie układać kontratak. Poczuła się obrażona faktem, że została sprowadzona do parteru i to dosłownie. Każdy, totalnie każdy traktował ruch drogowy, jako dział gorszego sortu, dlatego tak bardzo cieszyła się, że już nigdy nie będzie tam przynależeć, a później pojawia się, jakiś pożal się boże, królewicz w mordę jeża i będzie wysnuwał jakieś swoje chore insynuacje... o nie mój drogi!
    Uniosła palec wskazujący, ale jedyne co mogła sobie nim zrobić, to wskazać na plecy oddalającego się gościa.
    - No ale jak?!
    Postanowiła pójść za gościem i dokończyć niezałatwioną sprawę, ale kiedy usłyszała, jak mówi do innego policjanta o nowym partnerze, coś wielkiego podeszło jej do gardła. Wyciągniętym palcem podrapała się po głowie, a szczękę pomału zaczęła zbierać z podłogi. Czy to w ogóle było możliwe, chyba jedna ze stron powinna wiedzieć, z kim będzie pracować?
    Usiadła bezwładnie na krześle, zastanawiając się, jak rozwiązać teraz tę sprawę. Jeśli rzeczywiście przyszło im razem pracować, to musiała wywrzeć zajebiste pierwsze wrażenie. Zaraz miała czarne myśli - że pójdzie do komendanta, że poprosi o przeniesienie do drogówki. Wolała już wystawiać te głupie mandaty, byle tylko nie musieć znosić kolejnej pogardy ze strony tego faceta.
    Nerwy pomału zaczęły osiągać zenit, kiedy nagle do stołówki wpadł zziajany chłopaczek z jakąś teczką w rękach, chyba student. Pamiętała, jak sama na praktykach na komisariacie służyła za kuriera i latała między piętrami z wypchanymi teczkami dokumentów, akt i innych ważnych rzeczy. Chłopak bez słowa wręczył Alex cienką teczkę i poleciał dalej. Dziewczyna w duchu mu współczuła i życzyła powodzenia. Otworzyła pakunek i omal nie pisnęła - w środku znajdowała się karta jej i jej nowego partnera. Najwidoczniej nie dotarła do niej na czas, przez co wystąpiło wiele nieporozumień.
    Podeszła do drzwi stołówki, widząc wracającego w oddali mężczyznę. Zagryzła dolną wargę, nabrała w płuca powietrza, a ręka sama wystrzeliła jej do góry.
    - Alexandra Torres, twoja nowa partnerka - wybąkała pod nosem, podając mężczyźnie teczkę.
     
    imię / nick:trisz
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    36

    wiek


    Pan policjant porządku pilnuje

    ZAJĘCIE


    Praca

    UCZUCIA




      
    Logan
       Smith

      
    "Give it up boy, give it up or you're gonna die...

      

      

      

      

      

      

    2020-08-07, 21:41


    Nie to, żeby gardził innymi ludźmi, on po prostu był poirytowany po ciężkim tygodniu. I w sumie to miał już go dość i chciałaby jak najszybciej się on skończył. Wyszedł przed posterunek w mokrych spodniach, aby jak najszybciej odreagować ten koszmarny początek dnia. Oparty o ścianę odpalił czerwonego marlboro. Chwilowo miał wszystko w głębokim poważaniu, musiał się po prostu zrelaksować. Po skończonym paleniu rzucił niedopałek na chodnik i przydeptał podeszwą buta. Wypadałoby w końcu zmienić spodnie, w końcu te, które miał na sobie zostały oblane kawą.
    W szatni słychać było pojedyncze rozmowy mundurowych kończących służbę i szum wody spod prysznicy. Jego szafka znajdowała się na samym końcu, łatwo było ją poznać, gdyż jako jedyna miała wgniecione pięścią Smitha drzwiczki. Wyjął czyste spodnie, identyczne jak te co miał na tyłku.
    - Halo? – ściąganie butów przerwał mu dzwonek telefonu – okej, dzięki. Lepiej później niż wcale- rozłączył się. Dzwoniła dziewczyna z sekretariatu, że w końcu dotarły papiery jego nowego partnera.
    - No, okej… Dobra… No wiem – dziewczyna uwielbiała truć tyłek przez telefon, chociaż bardziej to brzmiało jak monolog z jej strony – Dobra, muszę kończyć.
    Zakończył połączenie, jedyne czego się dowiedział wartościowego, że jego partner ma na imię Alex, reszta tyrady była opowieścią o tym, co dzisiaj dziewczyna robiła przed rozpoczęciem pracy. W końcu zmienił w spokoju spodnie na czyste i mógł wrócić na stołówkę. Liczył na to, że partner już będzie tam na niego czekał i rozpoczną służbę. Szedł wolnym krokiem, po drodze mijając zziajanego, młodego chłopaka, który od czasu już tu pracował, zdążył mu tylko krzyknąć, że papiery zostawił na stołówce. Coś tam jeszcze gadał, ale już znikał gdzieś za zakrętem i niezbyt dobrze go słyszał.
    Zaraz po wejściu został zaatakowany, był w takim szoku, że jedyne co zrobił, to uścisnął rękę i wziął papiery, które od razu przejrzał.
    - Kurwa… - mruknął pod nosem. No imię się zgadzało, ale miał dostać partnera, nie partnerkę.
    - Smith… - pobieżnie jeszcze sprawdził kilka rzeczy w kartotece. O dziwo nie była świeżakiem na jakiego wyglądała, on dały jej maksymalnie dwadzieścia lat, a tu prawie trzydziestka, czyli kilka lat służby ma już za sobą.
     
    imię / nick:Turbo
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    28

    wiek


    Policjantka w Deep Lakes Police Department

    ZAJĘCIE


    czekolada!

    UCZUCIA




      
    Alexandra
       Torres

      
    "Success is the ability to go from one failure to another with no loss of enthusiasm

      

      

      

      

      

      

    2020-08-27, 15:18


    Przewróciła oczami, gdy jej nowy partner przeklął pod nosem. Oczywiście nie spodziewała się jakichś fajerwerek ani większego entuzjazmu z jego strony, zwłaszcza po tym, jak zaserwowała mu szybką kawę jeszcze chwilę temu, ale chcąc nie chcąc, mógłby się ugryźć nieco w język. Z tego, co się orientowała wcześnie, alo i została poinformowana - zmiana partnera przez najbliższy czas będzie niemożliwa, ma to jakiś związek z rzeczami, które się ostatnio dzieją w Deep Lakes - we wszystko miała zostać wprowadzona, więc "hurra", już nie mogła się doczekać na ciekawą rozmowę.
    - Smith, a dalej? - zapytała w końcu na jego przedstawienie. Miała nadzieję chociaż poznać jego imię, chyba że z góry zakładał, iż będą się do siebie zwracać po nazwisku, czego Torres okropnie nienawidziła. Czuła się wtedy sztywno, co przekładało się na współpracę - może taki był jego ukryty plan, jak tylko się dowiedział, kto został do niego przydzielony, a raczej na kogo został skazany.
    - Dobra, może ci się nie podobać, że zostałam twoją partnerką. Wypadki chodzą po ludziach, a kołomyja, jaka tu panowała od rana, nie jest z mojej winy, więc sorry za spodnie - no stało się, nic na to nie poradzę, czasu też nie cofnę, ale skoro mamy ze sobą pracować, to chociaż trochę się szanujmy, okej? - splotła ręce na piersiach i spojrzała na Smitha. To, że miała cycki, nie znaczyło, że jest gorsza i nie pozwoli sobie na takie odgórne traktowanie.
    Z nadgarstka zdjęła sprężynę do włosów i związała je w luźnego kucyka. Nie lubiła, kiedy plątanina rudych pukli walała się jej po twarzy, albo – co gorsza – wpadały do buzi i przyklejały się do ust, wplątywały w rzęsy - ograniczając widoczność. Gdy była już wstępnie gotowa, skinęła głową w stronę najbliższego stolika pod oknem, przy którym już wcześniej siedziała.
    - Może usiądziemy, powiesz mi, czym głównie się zajmujecie w Deep Lakes i co będzie należało do naszych obowiązków - mam nadzieję, że masz jakąś petardę, bo bezcelowe jeżdżenie w radiowozie nie leży na szczycie listy marzeń... - wsadziła ręce do tylnych kiszeni spodni od munduru i zajęła miejsce przy stole, czekając na jakieś szczegóły.
     
    imię / nick:trisz
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    36

    wiek


    Pan policjant porządku pilnuje

    ZAJĘCIE


    Praca

    UCZUCIA




      
    Logan
       Smith

      
    "Give it up boy, give it up or you're gonna die...

      

      

      

      

      

      

    2020-08-27, 16:10


    - Logan, Logan Smith – podał dłoń rudej. Odkąd rozpoczął służbę te kilkanaście lat temu, został przydzielony do doświadczonego gliniarza, który też niezbyt był zadowolony z przydzielonego mu żółtodzioba, no ale przez te wszystkie lata zdążyli się zaprzyjaźnić, więc może z Torres też się tak stanie? Cóż, trzeba będzie się przyzwyczaić, życie to nie bajka, a praca w policji, koncertem życzeń.
    - Dobra, dobra. Skończmy z tym, uznajmy, że przeprosiny przyjęte. Okej? – niemrawo się uśmiechnął.
    - Petardę? – mało brakowało a buchnął by śmiechem – no więc, zazwyczaj to jakieś pościgi, strzelaniny, wojny gangów etc…
    - Nie no, a tak na serio, to standard. Drobne kradzieże, włamania, bójki też się zdarzą – zaczął wymieniać – i przede wszystkim biurokracja, tak dużo papierkowej roboty.
    Niezbyt przepadał za wypełnianiem dokumentów, niektóre interwencje trwały krócej niż sporządzanie z nich protokołów i tym podobnych bzdetów.
    - Ach i od lutego większość miasteczka żyje śmiercią burmistrza, no i to by było na tyle – wzruszył ramionami. Deep Lakes było jednym z typowych miasteczek, gdzie służba głównie mijała na patrolowaniu i piciu kawy.
    - Chodź zapalić, a później oprowadzę Cię po tym całym burdelu – zgarnął ze stołu teczkę, którą w drodze do wyjścia wcisnął temu samemu, zabieganemu chłopakowi od wszystkiego.

    z/t
     
    imię / nick:Turbo
    multi:x
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     


    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: