Witaj na forum
nieznajomy
  • REGULAMIN
  • OGŁOSZENIA
  • DO ADMINISTRACJI
  • REZERWACJE
  • ZAMÓWIENIA
  • NIEOBECNOŚCI
  • ZARAZ WRACAM
  • KTO ZAGRA?
  • ZAJĘTE WIZERUNKI
  • MIEJSCA PRACY
  • DZIELNICE MIESZKALNE
  • SPIS LOKACJI
  • POSZUKIWANIA
  • RODZINY FABULARNE
  • POZIOMY MISTRZA GRY
  • WĄTEK KRYMINALNY
  • pogoda


    Smithers, BC, Canada
    newsy
  • Witamy w Deep Lakes ♥
  • Nowy numer Deep Lakes News już dostępny!
    Przypominamy o możliwości wysłania gorących ploteczek na konto DL NEWS w wiadomości prywatnej!
  • Poszukiwani moderatorzy - więcej informacji w ogłoszeniu


  • Poprzedni temat «» Następny temat




    32

    wiek


    sprzedaje alkohol

    ZAJĘCIE


    i rozwiązuje spory

    UCZUCIA




      
    zion
       sullivan

      
    "S

      

      

      

      

      

      

    2020-08-24, 22:27


    Vincent "Zion Sullivan" Sobotka
    Tobias Sorensen

    Data urodzenia

    03/02/1988

    Miejsce urodzenia

    San Clemente, California

    Dzielnica

    Little Town

    Zawód

    lokalny rzezimieszek i właściciel monopolowego

    miejsce pracy

    gold booze

    grupa

    LUTRISCHE

    biografia
    Właściwie to trudno powiedzieć, jak Sobotkowie znaleźli się w San Clemente. Rodzinna legenda mówi, że to wszystko za sprawą pradziada - Josepha, przez całe życie uciekającego żandarmerii wojskowej po tym, jak rzekomo prosto ze statku, który dobił do portu w Nowym Jorku, został z miejsca zaproszony do amerykańskiej armii; pradziad Joseph był cyrkowym siłaczem, toteż nietrudno było zrobic z niego wojaka, ale ponieważ sam czmychał do Stanów przed wojną, to wcale nie było mu to w smak. Równie dobrze jednak to mogła być bujda, mająca zamaskować jego intelektualną indolencję i szybkie oblanie studiów na jednym z pobliskich uniwersytetów oraz wstyd przed rodzicami, którzy jeszcze przez kilka kolejnych lat wysyłali pieniądze na naukę.
    Sobotkowie trudnili sie więc w San Clemente głównie pracą fizyczną, a ich najbardziej ugłaskanym dzieckiem była niewielka firma budowlana, na której czele miał stanąć główny bohater tej historii - Vincent. Jako jedyny bowiem z licznego rodzeństwa, skubnął trochę genów ze wszystkich przodków - tężyznę fizyczną miał po pradziadku, bystry umysł po babci ze strony matki, od matki porywczą naturę, natomiast od ojca wziął urok osobisty, a także - niestety - zdolność do pakowania się w kłopoty. Chował się jednak dobrze i nie mała w tym była zasługa rodziców - ujście dla nadmiaru energii znaleźli mu na sali bokserskiej, natomiast szkolne problemy zaklejali kolejnymi dotacjami, dzięki którym wcale nie musiał przejmować się szkołą. Miał po prostu ją skończyć, a potem zostać przystojną twarzą rodzinnego interesu.
    Vinnie miał jednak inne plany, a legenda o jego lewym sierpowym rozeszła się po mieście jeszcze zanim zdążył odebrać licealny dyplom. Wkrótce na małą salkę obok lokalnej parafii zaczęli zjeżdżać się śmiałkowie, chętni się sprawdzić, a jakieś półtora roku później w miejscowej gazecie ktoś napisał artykuł o dziewiętnastoletnim talencie z szansą na ucieczkę z San Clemente. Los szybko go jednak zweryfikował - co prawda młody Sobotka miał szanse na karierę sportową i stoczył kilka zawodowych walk, ale musiał dzielić czas pomiędzy boks i pracę w rodzinnej firmie, a ta z kolei pociągnęła go na dno.
    Wymyślił sobie bowiem, że konkurencja na normalnych zasadach to bardzo mozolna droga do bogactwa, więc należy ją osłabić, aby zarobić kupę kasy. A jak to zrobić? Ano pozbywając się rywali, a potem zwiększając zapotrzebowanie na usługi. Wkrótce w San Clemente zapanowała moda na pożary i "Sobotka&Sons" pewnie zawładnęłaby lokalnym rynkiem budowlanym, ale przypał w końcu musiał nadejść i Vinnie, razem z kilkoma kumplami, trafił za kratki.
    W stanowym więzieniu zakotwiczył na trzy długie lata. Co prawda za murami odnalazł się całkiem szybko, nawiązując mniej lub bardziej przydatne kontakty, ale zdecydowanie bardziej wolał ten czas spędzić na wolności. Wraz z jego upływem dotarło jednak do niego, że powrót do ringu jest już małoprawdopodobny, więc kiedy wreszcie spłacił swój dług wobec społeczeństwa, zamiast wrócić do domu - wyruszył na północ, szlakiem znajomości spod celi. Imał się różnych interesów, ale bardzo szybko zdobył zaufanie jednego z rosyjskich gangsterów, zamieszkujących Los Angeles i został jego osobistym ochroniarzem-kierowcą. Czuwał jednak nie tylko nad bezpieczeństwem samego mafiozy, ale i części jego interesów, które prowadził, a widząc bogactwo, w jakim się pławił, z każdym dniem coraz mocniej dojrzewał do opędzlowania go i czmychnięcia z gotówką choćby za granicę, żeby wieść dostatnie życie z dala od problemów.
    Plan zrealizował jakieś trzy lata temu. Odebrawszy haracz z kilku nielegalnych kasyn w Reno, obrał kurs na północ i zmieniając co kilkaset kilometrów auta, po całodobowej podróży przekroczył granicę z Kanadą, w samym środku jednego z indiańskich rezerwatów. Na kilka dni zatrzymał się w Vancouver, żeby wykorzystać kontakty i załatwić sobie dokumenty, a potem ruszył w głąb nowej ojczyzny, zatrzymując się dopiero w Deep Lakes, które wydawało się idealnym miejscem na spokojne życie. W nowym miejscu odnalazł się bardzo szybko - najpierw zaoferował ochronę kilku lokalnym bimbrownikom, a potem otworzył sklep monopolowy w centrum miasta, gdzie łatwiej było zorganizować zbyt nielegalnego alkoholu i tak sobie przędzie, budując sobie pozycję lokalnego ojca chrzestnego.
    .
    ciekawostki
    - Długa to historia, ale najważniejsze jest to, że od blisko trzech lat jest dumnym mieszkańcem Deep Lakes, znanym w miasteczku właścicielem sklepu monopolowego, dumnie zaopatrzającym miejskie festyny w alkohol. Budzi jednak mieszane uczucia i nie jest wielką tajemnicą, że za odpowiednią opłatą może w czymś pomóc albo coś załatwić.
    - Jest dumnym posiadaczem blizny przeciągniętej przez policzek, którą nabył za murami więzienia. Jej autor próbował wydłubać mu oko wyrzeźbionym ze szczoteczki do zębów ostrzem, ale nie spodziewał się, że ofiara się obroni i przed śmiercią uratowała go tylko interwencja strazników.
    - W Deep Lakes szybko poczuł się pewnie - niby nadal miewa paranoiczne jazdy i sypia z klamką w nocnej szafce, ale nie przeszkadza mu to w kilkudniowych wypadach do Stanów, żeby poczuć trochę adrenaliny i zabawić się lepiej, niż na wiejskich potańcówkach. Posługuje się jednak fałszywą tożsamością i przedstawia się jako Zion Sullivan, wykorzystując jeden z bokserskich pseudonimów.
    - Mimo wszystko tęskni za życiem w większym mieście i nawet ta studnia bez dnia, którą trzyma na poddaszu w swoim domu, nie jest w stanie mu zapewnić szczęścia. Ot, depresja gangstera.
    - Jest miłośnikiem rekreacyjnego sięgania po ładnie usypane kreski i zapijania ich alkoholem. Na coś trzeba umrzeć.
     
    imię / nick:Zion
    multi:-
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    welcome

    wiek


    to

    ZAJĘCIE


    Deep Lakes

    UCZUCIA




      
    Deep
       Lakes

      
    "the land of the silver birch

      

      

      

      

      

      

    2020-08-25, 08:08


    akcept
    witaj na forum Twoja karta właśnie została zaakceptowana, więc jesteś teraz prawowitym mieszkańcem Deep Lakes! Zanim jednak pójdziesz na fabułę, proponujemy założyć potrzebne tematy takie jak kalendarz i relacje. Masz trzy dni na rozpoczęcie rozgrywki.
    Baw się dobrze!
     
    imię / nick:-
    multi:-
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 0
     


    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: