Witaj na forum
nieznajomy
  • REGULAMIN
  • OGŁOSZENIA
  • DO ADMINISTRACJI
  • REZERWACJE
  • ZAMÓWIENIA
  • NIEOBECNOŚCI
  • ZARAZ WRACAM
  • KTO ZAGRA?
  • ZAJĘTE WIZERUNKI
  • MIEJSCA PRACY
  • DZIELNICE MIESZKALNE
  • SPIS LOKACJI
  • POSZUKIWANIA
  • RODZINY FABULARNE
  • POZIOMY MISTRZA GRY
  • WĄTEK KRYMINALNY
  • pogoda


    Smithers, BC, Canada
    newsy
  • Witamy w Deep Lakes ♥
  • Nowy numer Deep Lakes News już dostępny!
    Przypominamy o możliwości wysłania gorących ploteczek na konto DL NEWS w wiadomości prywatnej!
  • Poszukiwani moderatorzy - więcej informacji w ogłoszeniu


  • Poprzedni temat «» Następny temat




    welcome

    wiek


    to

    ZAJĘCIE


    Deep Lakes

    UCZUCIA




      
    Deep
       Lakes

      
    "the land of the silver birch

      

      

      

      

      

      

    2020-04-29, 19:20


     
    imię / nick:-
    multi:-
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 0
     





    beware of

    wiek


    anything

    ZAJĘCIE


    can happen

    UCZUCIA




      
    Mistrz
       Gry

      
    "https://www.deeplakes.pl/index.php

      

      

      

      

      

      

    2020-07-09, 19:48


    Harry Jordan
    Harry nerwowo tupał nogą, siedząc na samym końcu dużego stołu, który stał w sali konferencyjnej. Stół był naprawdę długi, a do kompletu było całkiem sporo krzeseł. Zawsze się dziwił, po co ich tyle, skoro policjantów w Deep Lakes można było zliczyć na palcach jednej ręki. Ale przynajmniej byli i nie mógł narzekać. Jedyne pretensje mógł mieć do siebie, że kilka mniej istotnych kwestii przyćmiło jego światopogląd i nie potrafił się zorganizować w pracy, ani tym bardziej należycie poprowadzić śledztwa. Byli w tyle o jakieś dwa miesiące, przecież to wszystko powinno być już dawno załatwione. Wziął głęboki wdech i popił kawę ze swojego ulubionego kubka, a następnie spojrzał w stronę drzwi na przychodzących policjantów. Gestem zaprosił ich do środka i do zajmowania miejsc. Niech sobie też wygodnie usiądą, bo jednak ta rozmowa do najmilszych na pewno należeć nie będzie. Spojrzał na przybyłych, brakowało jednej... może dwóch osób - no nic, najwyżej się spóźnią. Musiał zacząć spotkanie, ponieważ za godzinę umówiony był na badania w szpitalu, na które czekał dobre pół roku. Służba zdrowia zawiodła go raz, więc on nie mógł pozwolić, by zrobili to po raz drugi.
    - Witajcie... myślę, że nie mamy czasu do stracenia i śmiało możemy zaczynać - rozpoczął spotkanie bez żadnej dodatkowej gadki i otworzył teczkę, w której miał swoje notatki. Tak, aby o niczym nie zapomnieć. - Musimy nieco przyspieszyć tempo, skupić się na tym, co istotne, bo ostatnie przesłuchania nie były zbytnio pomocne. Gówniarze, którzy nawet nie wiedzieli, po co się zgłosili... - pokręcił z politowaniem głową, na chwilę zamilkł, bo skoczyło mu ciśnienie. Odchrząknął i kontynuował. - Przejrzałem wasze raporty i mamy kilka tropów, choć nie liczyłbym na to, że będą właściwe. Dzisiaj dostaniecie zadania, które muszą być wykonane migusiem. Czy to jasne? Jakieś sugestie, coś do dodania? - spytał, wiodąc wzrokiem po swoich podwładnych.
     
    imię / nick:xxx
    multi:xxx
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    27

    wiek


    pracuję w policji, wychowuję dzieci

    ZAJĘCIE


    i nie mam czasu żeby oglądać się wstecz

    UCZUCIA




      
    Electra
       Reeves

      
    "zbuduję ci dom, będziesz miała schron, taki szałas na hałas

      

      

      

      

      

      

    2020-07-09, 20:33


    VI


    Electra należała do grona niezadowolonych z działań w sprawie śmierci burmistrza policjantów. Cieszyła się, że Jordan ostatecznie dopuścił ją do śledztwa, ale uważała, że przesłuchania zaczęły się o wiele za późno, a wiadomo, że czas przeszkadza świadkom, a pomaga podejrzanym. Obawiała się, że mordercy mogą już nie znaleźć. Obowiązkowe spotkanie to jednak obowiązkowe spotkanie – miała nadzieję, że komendant postanowi wreszcie ruszyć z miejsca, odstawi na jakiś czas butelki z piwem i zajmie się rzetelną pracą. Wzięła pod ramię swój obszerny notatnik, ubezpieczyła się w termos z kawą (wziętą z domu, bo ta z ekspresu na komendzie smakowała pleśnią i pachniała jak brudne majtki) i wkroczyła do sali konferencyjnej w towarzystwie kilku innych policjantów.
    Zajęła miejsce możliwie najdalej od komendanta, bo z jakiegoś powodu przyprawiał ją o mdłości, i otworzyła od razu notes, sięgając po długopis, z ledwo tlącą się nadzieją, że Harry Jordan powie dziś coś wartego uwagi. Gdy zaczął, słuchała go, co jakiś czas pozwalając sobie wywrócić oczami. Od lutego miał dostatecznie dużo czasu, żeby się ogarnąć, więc czemu akurat teraz? I czy Hannah Dohemy jako burmistrz miała z tym coś wspólnego?
    - Ja mam do dodania, szefie, że trzeba by było porozmawiać z panią burmistrz. I w ogóle z rodziną burmistrza. To znaczy, to tylko sugestia, szefie, ale mam nadzieję, że szef to uwzględnił w swoich dalszych planach na śledztwo – wzruszyła na koniec ramionami, podczas swojej wypowiedzi zerkając na niego kilka razy, żeby upewnić się, że słucha. Uważała, że lepiej jest go na coś naprowadzić i zostać skrytykowaną za próby naprowadzenia, niż bezczynnie czekać, aż Harry Jordan wpadnie na jakiś genialny pomysł. Nie wierzyła, że wiecznie zamroczony alkoholem i pączkami umysł da radę wpaść na coś naprawdę błyskotliwego, i całe szczęście, że podwładni komendanta, przynajmniej w opinii Electry, byli mądrzejsi, niż on sam.
     
    imię / nick:moonie#9386
    multi:Grace, Aurora, Emerald
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    33

    wiek


    policjantka

    ZAJĘCIE


    nice, very nice

    UCZUCIA




      
    Robin
       Choi

      
    "welcome to my carnival

      

      

      

      

      

      

    2020-07-10, 23:19


    W sprawę prowadzoną w miasteczku zaangażowała się niebawem po tym, jak się w nim osiedliła. Niby chciała odpocząć od natłoku spraw kryminalnych czy zwykłych interwencji, jednak uznała, że na to czas przyjdzie później zważywszy na fakt, iż miała wykształcenie w dziedzinie kryminologii, a także znała techniki śledcze. Swoje umiejętności mogła poprzeć stosownymi dyplomami czy certyfikatami i uczyniła to, podejmując zatrudnienie na komisariacie w Deep Lakes.
    Na obowiązkowe spotkanie przyszła odpowiednio wcześniej, nie tylko dlatego, by pokazać, że zależy jej na sprawie, ale również po to, by uniknąć dyskomfortu związanego z wejściem do sali niemalże pełnej właściwie obcych jej ludzi. To ona wolała obserwować ich, jak pojawiają się w pomieszczeniu, analizować mimikę czy sposób poruszania się. Wzięła ze sobą również akta, jakie otrzymała niedługo po zainteresowaniu się sprawą. Dokładnie przeczytała każdą stronę, przez co to, co zostało zawarte w kartotece męczyło ją nawet w wolnym czasie. A przecież wolny czas także był cenny, nawet w trakcie przekopywania się przez akta - odświeżenie umysłu mogło sprawić, że podczas przeglądania zeznań i raportów kolejny raz można było dostrzec coś zupełnie nowego. W tych aktach z kolei nie było zbyt wiele sensu, zupełnie jakby sporządzająca je osoba miała gdzieś całą tę sprawę, lub chciała coś zatuszować. W związku z tym, Robin, o czwartej nad ranem w dniu spotkania sporządzała dla komendanta raport dotyczący tego, co zauważyła. To pismo również przyniosła na zebranie, na którym pojawiła się sącząc trzecią już tego dnia kawę. Zajęła jedno z miejsc niedaleko komendanta, któremu uprzednio wręczyła to, co udało jej się w nocy stworzyć.
    Podczas spotkania przez długi czas raczej słuchała tego, co mówili inni policjanci, którzy ze sprawą mieli do czynienia od początku. Pomysł, jaki zaproponowała jedna z funkcjonariuszek był dobry. Rozmowa z bliskimi była wskazana nie tylko na początku śledztwa, ale także w jego trakcie - w końcu nie raz zdarzało się, że ktoś po jakimś czasie przypominał sobie coś z dnia zdarzenia, albo mówił o czymś, co według niego było mało istotne, a okazywało się mieć ogromne znaczenie dla sprawy. Każda najmniejsza poszlaka była ważna.
    - Według mnie - zabrała głos. - Powinniśmy ponownie przeanalizować dowody i próbki - oznajmiła. - Mam wykształcenie i doświadczenie z zakresu technik śledczych, więc mogę zaoferować swą pomoc. Ponadto uważam, że warto byłoby powtórzyć przesłuchania, przynajmniej z niektórymi ze świadków. Tym również mogę się zająć.
     
    imię / nick:Robin Choi
    multi:meh
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 0
     





    beware of

    wiek


    anything

    ZAJĘCIE


    can happen

    UCZUCIA




      
    Mistrz
       Gry

      
    "https://www.deeplakes.pl/index.php

      

      

      

      

      

      

    2020-07-16, 12:01


    Harry Jordan
    Mężczyzna spojrzał na przybyłe Panie. Był im niezwykle wdzięczny, że jako jedne z nielicznych wykonywały swoje obowiązki bardzo rzetelnie i dążyły do tego, by jawnie poprowadzić sprawę i znaleźć winnego śmierci burmistrza. Znaczyło to dla niego bardzo wiele, ponieważ już niejednokrotnie przejechał się na policjantach, którzy wykazywali się dużą niesubordynacją i lekceważyli polecenia przełożonego, aż w końcu postanawiali uciekać. Kiwnął lekko głową w ich stronę oraz gestem dłoni zaprosił jeszcze dwójkę policjantów, aby zajęli miejsce obok nich. - Dobrze się przygotowałyście, to dobrze... Zajmijcie się tym, okej? Electro - zwrócił się tutaj bezpośrednio do brunetki - Porozmawiaj z wdową i jej dziećmi, jeśli będziesz potrzebowała kogoś do pomocy, to śmiało poproś któregoś z nich - w tym momencie wskazał dłonią na pozostałą dwójkę policjantów, którzy zawsze byli skorzy do pomocy. - Dobrze by było też porozmawiać z... Brandonem, tak. Jest właścicielem wypożyczalni sprzętu przy jeziorze, a jeden ze świadków wspomniał, że dzień, dwa przed śmiercią burmistrza, ktoś tam majstrował przy budynku - teraz już przeniósł wzrok na Robin, która również wykazała się dużym przygotowaniem na spotkanie i przede wszystkim poświęceniem wolnego czasu na rzecz jej rozwiązania. - Robin, zajmij się tymi próbkami w takim razie. Nie mamy aż tak dobrego sprzętu, wiec prawdopodobnie będziesz musiała pojechać do Prince George. W tym też Ci pomoże któryś z policjantów, jeśli chcesz. Przesłuchaniami zajmę się ja, muszę sam jeszcze raz wszystko przejrzeć. Teraz, kiedy połowy załogi nie ma... musimy się spiąć - powiedział do wszystkich zebranych i każdego zlustrował wzrokiem. - Nie mam zielonego pojęcia co się stało... ale przecież policjanci nie znikają sobie ot tak, przecież Alberta nie mogło coś wciągnąć pod ziemię - wzruszył ramionami i wziął głęboki oddech. Wszyscy dobrze znali Alberta, który od początku bardzo angażował się w sprawę. Przeprowadził kilka przesłuchań, odwalił kawał dobrej roboty... I po prostu zniknął. - Coś jeszcze macie do dodania?
     
    imię / nick:xxx
    multi:xxx
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     





    27

    wiek


    pracuję w policji, wychowuję dzieci

    ZAJĘCIE


    i nie mam czasu żeby oglądać się wstecz

    UCZUCIA




      
    Electra
       Reeves

      
    "zbuduję ci dom, będziesz miała schron, taki szałas na hałas

      

      

      

      

      

      

    2020-07-16, 16:04


    Frekwencja nie powalała, ale Electra nie była jakoś szczególnie zdziwiona. Znając życie - nikt po prostu nie wziął Harry'ego Jordana poważnie. Wszyscy myśleli, że przyjdzie na zebranie pijany i że znów nie powie nic ciekawego. Reeves była nawet odrobinę zdziwiona, że starał się zachowywać jak prawdziwy szef i ruszyć z miejsca. Oczywiście - daleko jej było od podziwu dla komendanta, wciąż był tylko zapitym, głupim Jordanem, o którym każdy szanujący się obywatel tego miasta miał złe zdanie. Na razie jednak się starał i istniała szansa na to, że przynajmniej wyjdą z bloku startowego. Electra wiedziała, że, jeśli tylko dostanie odpowiednie narzędzia - sama zacznie działać. I że policjanci, a przynajmniej ta bardziej przyzwoita i rozsądna część kadry, zabiorą się za samodzielne rozwiązywanie sprawy. Wystarczyło odkryć w nich motywację. Do tego może lepiej nadawałby się jakiś psycholog, niż panienka Reeves - ale była gotowa się poświęcić.
    - Dobra. Ze wszystkimi dziećmi? Z wnukami też? - upewniła się, bo z jej dokonanych na szybko w notatniku obliczeń wynikało, że to od pięciu do ośmiu osób. Dużo. Chciała jednak pracować, to będzie pracować. - Porozmawiam z nim, to syn burmistrza, więc przy okazji zagadnę go o tę wypożyczalnię - zaproponowała, dochodząc do wniosku, że odrobinę więcej rozrywki nie zaszkodzi. Przynajmniej nie będzie biernie siedziała za biurkiem i piła kawy. Podrapała się lekko po policzku i zdecydowała się wreszcie zerknąć na szefa. - Pewnie po prostu spieprzył, szefie, bo miał jakieś długi, czy coś. I mu wstyd. Rodzina go poszukuje? - spytała w zasadzie automatycznie, tak jej się wyrwało, ale to po prostu znów działał instynkt policyjny. - Nic więcej, szefie - zakończyła ostrożnie, bo wszelkie mądre uwagi i inne pytania wyparowały jej z głowy. Należało brać się do pracy.
     
    imię / nick:moonie#9386
    multi:Grace, Aurora, Emerald
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 2
     





    beware of

    wiek


    anything

    ZAJĘCIE


    can happen

    UCZUCIA




      
    Mistrz
       Gry

      
    "https://www.deeplakes.pl/index.php

      

      

      

      

      

      

    2020-08-07, 11:39


    Harry Jordan
    Harry posmutniał nieco bardziej widząc, że przez kolejne pięć minut, gdy jeszcze tak przez chwilę debatowali, nie zjawił się nikt więcej. No cóż, nie on sobie znajduje pracowników i musi znosić takich policjantów. Mieli bardzo mało ludzi do pracy, mało zasobów, więc poniekąd rozumiał tę sytuację.
    - No dobrze moi drodzy - zwrócił się do osób przebywających na sali i zlustrował wzrokiem ich wszystkim kiwając w ich stronę głową. - Postaram się jeszcze załatwić jakieś wsparcie, może uda się kogoś ściągnąć z Prince George.. zobaczymy - zamknął teczkę, która leżała przed nim, wymamrotał pod nosem jeszcze kilka słów, po czym bez słowa wyszedł z sali wołając za sobą jakiegoś policjanta, który miał mu pomóc w jeszcze jednej ważnej sprawie. Spotkanie oficjalnie się skończyło i wszyscy mogli podwijać rękawy do pracy.

    /zt wszyscy
     
    imię / nick:xxx
    multi:xxx
    poziom mistrza grySTOPIEŃ 3
     


    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: